hard octaves

Metallica

Kill 'Em All

Rok

1983

Gatunek

Thrash metal

Średnia Ocena

8.4

Metallica - Kill 'Em All

Najlepsze Utwory

#7

Phantom Lord

10

/10

#5

(Anesthesia) – Pulling Teeth

9.5

/10

#4

Jump in the Fire

9

/10

Wszystkie Utwory

1. Hit the Lights

8.5/10

Błyskawiczne wejście z gitarami i perkusją — pierwsze solo od razu zwiastuje tempo całego albumu. Utwór stoi głównie solówkami, a przejścia Ulricha dają mikrosekundę oddechu i idealne wprowadzenie do kolejnych.

2. The Four Horsemen

8/10

Gitary na wejściu brzmią jak turkot kopyt koni — oczywiste, ale perfekcyjne nawiązanie do tytułu. Tekst o grzesznikach i sposobach na ich ukaranie. Bas i stopa Larsa razem tworzą obraz biegnących koni, a dwie solówki — spokojniejsza i szybsza — udowadniają, że Hammett potrafi wszystko.

3. Motorbreath

8/10

Bębny Ulricha na wejściu brzmią jak odpalanie silnika, a gdy już odpalił — gitary grają jak motor na pełnych obrotach. Ultra energiczny kawałek o życiu motocyklisty. Solówka pędzi jak przez autostradę.

4. Jump in the Fire

9/10

Najbardziej wyszukana melodyjność spośród poprzednich kawałków. Przyjazny riff i ciągłe namawianie słuchaczy do dołączenia do Metalliki w buncie. Szalona solówka pod koniec brzmi jak z pubu dla motocyklistów.

5. (Anesthesia) – Pulling Teeth

9.5/10

Solówka Cliffa Burtona na basie — coś wyszukanego, czego nie słyszałem wcześniej. Utwór bez tekstu, a jednak ujmuje kojącym przekazem. W połowie wchodzi perkusja Ulricha, zmieniając jej charakter na nieco mroczniejszy.

6. Whiplash

8/10

Wejście perkusji na samych tomach, potem błyskawiczne gitary przez większość utworu. Tekst o trudach życia i odreagowaniu. W środku potężna, mega szybka solówka.

7. Phantom Lord

10/10

Syntezator na wejściu to ciekawy zabieg — jakby się coś grubego szykowało. Pierwsza solówka dosłownie kosmiczna, druga brzmi jak strzelanie laserami. Mocne zakończenie samą perkusją.

8. No Remorse

8/10

Wyraźnie cięższe wejście z zapachem heavy metalu. Długi segment samych instrumentów, melodyjny i angażujący refren. Przyspieszenie w ostatniej minucie domyka kawałek o wojnie i braku wyrzutów sumienia.

9. Seek & Destroy

7/10

Kultowe rozpoczęcie ostrą gitarą i spokojniejszy klimat na tle reszty albumu — do połowy, gdy utwór nagle wrzuca szósty bieg. W refrenie groźba, na końcu dłuższy segment instrumentalny.

10. Metal Militia

8/10

Potężnie szybkie wejście jak strzały z karabinu — najbardziej szalony i chaotyczny kawałek na całej płycie. Krzyki Hetfielda mimo niezrozumiałości idealnie nadają klimat. Na końcu słychać zastępy metalowej milicji, która nie odda metalu bez walki.

Rewolucja za 15 000 dolarów

Kill 'Em All to debiutancki album zespołu Metallica, wydany 25 lipca 1983 roku nakładem wytwórni Megaforce Records. Nagrany w zaledwie dwa tygodnie za budżet 15 000 dolarów w studiu przypominającym bardziej stary dom niż profesjonalne studio nagraniowe, brzmi dokładnie tak jak powstawał — surowo, głodnie i bez kompromisów. Widać tutaj sporo inspiracji Motörhead, szczególnie albumem Ace of Spades, a także NWOBHM (New Wave of British Heavy Metal) — Diamond Head i ich rozbudowane riffy są wyraźnie słyszalne w DNA tego albumu. Metallica wzięła jednak te inspiracje i podkręciła je do granic możliwości, tworząc coś brutalniejszego niż cokolwiek przed nimi.


Bunt w każdym takcie

Przez cały album wyraźnie słychać bunt wylewający się z tekstów Hetfielda oraz nieokiełznanych riffów i solówek gitarzystów. Metallica przekazała jasno swoje niezadowolenie — z rządów, zasad, władzy. Pierwotna nazwa albumu — Metal Up Your Ass — symbolizowała cały ten sens dosadniej niż cokolwiek innego. W ich tekstach nieustannie pojawia się motyw buntu oraz zachęcanie słuchaczy do podążania tą samą drogą. Jump in the Fire jest tego dowodem — energiczny, melodyjny kawałek z tekstem wprost zapraszającym do przyłączenia się do tej niezwykłej przygody. Metal Militia zamyka album jak strzały z karabinu, z krzykami Hetfielda idealnie nadającymi klimat, mimo że trudno je zrozumieć.

Ciekawostką jest to, że część materiału — w tym Phantom Lord, The Four Horsemen, Jump in the Fire i Metal Militia — napisał Dave Mustaine, wyrzucony z zespołu tuż przed nagraniem. Kirk Hammett, jego następca, dostał polecenie odtworzenia oryginalnych solówek Mustaine'a, ale wziął jedynie pierwsze takty każdego sola i poszedł w swoim własnym kierunku — i jak sam przyznał, zawsze wychodziło to lepiej.


Obrazy w muzyce

Jednym z największych atutów tego albumu jest to, jak muzyka dosłownie maluje obrazy. W The Four Horsemen gitary na wejściu brzmią jak turkot kopyt koni — oczywiste, ale perfekcyjne nawiązanie do tytułu. Utwór później — Motorbreath — te same gitary brzmią jak silnik motocykla, który właśnie odpalił. Solówka w Phantom Lord brzmi miejscami jak strzelanie laserami, jakby dosłownie ktoś ostrzeliwał niepodległych "Upiornemu Władcy". To nie przypadki — to kompozytorska świadomość, nawet jeśli nieświadoma.


Cztery oblicza jednego buntu

James Hetfield na początku kariery nie był jeszcze wokalista, jakim jest dziś — dykcja kuleje, melodyjność bywa przeciętna. Ale patrząc na całokształt albumu, można to odbierać jako zamierzone: młody buntownik nie traci czasu na kształtowanie myśli w piękną i zrozumiałą postać — chce po prostu żeby go usłyszano. Jako gitarzysta rytmiczny jest już wtedy precyzyjny i agresywny.

Kirk Hammett zachwyca solówkami przez cały album — i mimo że jest ich sporo, ani razu nie nudzą. Każdy kawałek ma w sobie coś charakterystycznego, od kosmicznej solówki w Phantom Lord po pędzącą przez autostradę solówkę w Motorbreath.

Lars Ulrich to osobny rozdział. Czasem wypada z rytmu, gra chaotycznie — ale robi to tak, że można pomyśleć, że tak właśnie miało być. W Hit the Lights nigdy nie wiadomo co wymyśli po każdym przejściu. W The Four Horsemen bas i stopa Larsa razem z gitarą tworzą obraz biegnących koni. Jego "młode" i dzikie brzmienie jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tego albumu.

Cliff Burton — bas słychać wysoko w hierarchii instrumentów, co sprawia, że utwory brzmią soczysciej niż typowy metal tamtych lat. Dostał nawet własny utwór — (Anesthesia) Pulling Teeth — czterominutową solówkę basową nagraną w jednym podejściu, bez żadnych innych instrumentów. Brzmi jak kojąca kołysanka dająca promyk szczęścia w ówczesnym zbuntowanym świecie. Dla porównania — na ...And Justice for All bas jest praktycznie wycięty z miksu i słychać od razu jak bardzo go brakuje.


Kill 'Em All to nie jest album dopracowany ani perfekcyjny technicznie. Ale właśnie dlatego jest tak dobry — to szczery dokument czterech młodych muzyków, którzy mieli coś do powiedzenia i powiedzieli to najgłośniej jak umieli. Rewolucja rzadko kiedy brzmi ładnie, ale zawsze brzmi prawdziwie.

hard octaves

Strona główna|Recenzje|Kontakt

hard octaves Jakub Zaborowski © 2026

Wszelkie prawa zastrzeżone